Coraz więcej nowo powstających gier odchodzi od standardowej zapłaty przy kupnie i decyduje się na nowy model Free to Play. Takie gry można pobrać i grać za darmo. Jednak odblokowanie niektórych funkcji, lub zakup wirtualnych przedmiotów wymaga już wydania prawdziwych pieniędzy.

Teoretycznie, taka koncepcja brzmi fajnie, bo nie wymaga kupna gry. Możemy pograć w nią za darmo, bez wydawania pieniędzy. Jednak czy takie gry są tak do końca darmowe? Pozornie może wydawać się że tak. To my decydujemy czy chcemy coś kupić, czy nie. Jednak w praktyce wychodzi, że tak do końca nie jest.

Marketing w grze

Mimo że może nam się wydawać, że mamy pełną kontrolę nad naszymi wydatkami na daną grę, po dłuższym czasie może okazać się że łatwo ją stracić. Wiele osób, zaczynających grać w gry free to play, deklarowało się, że nie wydadzą na nie ani grosza. Jednak po dłuższym czasie i osiągnięciu postępów w grze, okazuje się że nie stanowi to dla nich takiego problemu. Wszystko dzięki różnorodnym zabiegom marketingowym w grach, dzięki którym wydanie gotówki na grę staje się dużo prostsze.

Najprostszą metodą są różne wydarzenia i promocje. O ile te drugie w oczywisty sposób skłaniają gracza do wydania pieniędzy, o tyle te pierwsze już tak oczywiste nie są. Otóż, gra organizująca wydarzenie, w którym można zdobyć jakiś wyjątkowy, niepowtarzalny przedmiot, stawia przed graczem jakieś zadania które musi wykonać. Często ich poziom trudności rośnie, aby przez większość przejść bez problemu, a przy ostatnich było nam szkoda zaprzepaścić całego postępu. W tym momencie okazuje się, że za prawdziwe pieniądze możemy kupić jakiś tam przedmiot, który bardzo ułatwi nam realizacje naszych zadań. Więc możemy odnieść wrażenie, że zamiast kupować unikatowy przedmiot za pełną sumę, możemy kupić tańszy przedmiot który pozwoli nam go zdobyć i tym samym „zaoszczędzić”.

Równi i równiejsi

Najczęstszą metodą „zachęcania” do kupna, jest sprzedaż przedmiotów, które dają przewagę nad innymi graczami. Nie chodzi tu nawet o przyspieszenie lub ułatwienie różnych czynności, tylko o konkretne przedmioty, możliwe do zdobycia TYLKO dla graczy, którzy wydali prawdziwe pieniądze. Przewaga często jest na tyle znaczna, że granie bez wydawania pieniędzy staje się niemal niemożliwe.

Inną metodą jest budowanie ekonomii gry w taki sposób, żeby stwarzała pozory braku potrzeby wydawania pieniędzy. Na początku, rozwój gracza jest prosty i przyjemny. Większości zasobów mamy pod dostatkiem i nie musimy zwracać na nie uwagi. Jednak wraz z postępami, zdajemy sobie coraz bardziej sprawę z tego, że wydanie nawet drobnej sumy, znacznie ułatwi nam dalszą rozgrywkę. Często w takiej chwili płacimy symboliczną kwotę i zyskujemy spore ułatwienie. Najczęściej jest to moment, od którego coraz łatwiej jest nam wydawać coraz większe sumy.

„Darmowe gry” nie zawsze są takie darmowe jak się wydaje. Często gracz wydaje na grę kwotę, znacznie przewyższająca cenę przeciętnej gry komputerowej. Deweloperzy wypuszczają swoje gry po to, by zarobić. Jeżeli mikropłatności w grach okazują się korzystniejsze niż sprzedaż gry za konkretną sumę, oznacza to, że są w stanie wyciągnąć od nas więcej pieniędzy. Warto więc dobrze przemyśleć każdą płatność wykonaną w ramach gry i zadać sobie pytanie, czy naprawdę tego właśnie nam potrzeba.

Bookero.plSzukasz sprawdzonego sposobu na szybką rezerwację online? Sprawdź system Bookero dla firm i klientów indywidualnych.

 

Written by Redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *